Witam witam ! Ostatnio się nie odzywałyśmy - a to wszystko za sprawą nawału pracy. Zbliża się koniec roku szkolnego, trzeba się spiąć i jeszcze trochę popracować ;)
Obiecuję, że teraz notki będą trochę częściej, proszę tylko o jeszcze trochę cierpliwości :)
Dziś mam dla was kurs jak ze spódnicy uszyć prostą sukienkę. Nie jest to naprawdę nic skomplikowanego i każdy, kto ma dostęp do maszyny może spróbować się z tym zmierzyć ;)
Potrzebujemy starej spódnicy (najlepiej oczywiście, aby była odpowiednia na długość i szerokość), szerokiej wstążki w kolorze dobranym do spódnicy, no i oczywiście maszyny z nićmi w odpowiednim kolorze.

Moja spódnica miała z tyłu rozcięcie, które musiałam trochę zaszyć. Na początku warto zawsze spiąć sobie odpowiedni fragment szpilkami, dzięki czemu materiał nie rozjedzie nam się podczas szycia. Musimy pamiętać, że każdy szew ZAWSZE zaczynamy i kończymy na 'wstecznym' ! Szyjemy parę milimetrów do tyłu, po czym zawracamy i szyjemy już w dobrą stronę. To ważne, inaczej szwy zaczną nam się rozłazić przy ubieraniu :)

Zakładamy spódnicę tak by pasek był nad biustem. Zbieramy materiał z przodu tworząc dwie zakładki. Spinamy je szpilkami. To samo robimy z tyłu (można poprosić kogoś, trudno samemu sięgnąć na plecy ;)).


Wkładamy materiał pod stopkę i szyjemy od miejsca w którym wpięliśmy szpilkę aż do paska, coraz bardziej zbliżając się do krawędzi (pamiętając, by zacząć i skończyć wstecznym !).

Szew przy końcu powinien całkiem stykać się z brzegiem zakładki.


Znów zakładamy sukienkę. Wymierzamy środek wstążki, przykładamy go do środka materiału i przypinamy. Zawiązujemy wstążkę z tyłu, tak by ładnie opięła talię, po czym przypinamy ją szpilkami po bokach.

Przyszywamy wstążkę (tylko po bokach, szwy z przodu nie prezentują się za ładnie).


I voila ! W 30 minut mamy prostą, elegancką sukienkę ;)

Naprawdę zachęcam was do prób ! Maszyna nie jest takim strasznym urządzeniem, łatwo można ją oswoić ;) Co jakiś czas możecie oczekiwać takich kursów 'szwalniczych' - mam nadzieję, że choć trochę przybliżą wam one tę dziedzinę sztukowania.
Do zobaczyska.
xoxo